-Znasz Natalie ?
-Tak, jest w mojej drużynie...
- Czemu do mnie pisze?
-Może jej się podobasz J
- Może....w każdym razie powiedz jej żeby przestała
- Ok
-Cześć
- Pa
Zależało mi na nim więc odrazu napisałam do niej o prośbie Trzmiela.
Okropnie się wkurzyła, że mieszam się w jej sprawy, ale mało mnie to
obchodziło, więc zaprzestałam cokolwiek do niej pisać.
- Powiedziałam jej. Okropnie się wkuzryła, ale chyba przestanie. Jakbyś
miał z nią problemy wiedz, że to u niej normalne i poprostu ją zablokuj
- Ok, dzięki
- Spoko... Będziesz na zimowisku? – Skorzystałam z okazji do spyatnia go o
to
- Będę. Jeżdżę na nartach J
- Ja też. Będzie super! Muszę lecieć, pa
Mój świat stanął na głowie. ON TEŻ JECHAŁ!!!! To najlepsze co mogło mi się
w życiu przytrafić. Cały tydzień spędzony z nim! Nawet nie martwiło mnie, że
jedzie też Natalia. Byłam podekscytowana, ale jednocześnie było mi źle, bo nie
odpisał mi ,,pa” na moje ,,pa”.... To nie był powód do zmartwień przy takie
nowinie, toteż szybko o tym zapomniałam. I zaczęłam kompletować rzeczy na
wyjazd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz