piątek, 20 czerwca 2014

#Zazdrość mnie zżera


 


Dwa miesiące po tym romantycznym zdarzeniu z Trzmielem  powoli zaczynałam się denerwować. Nie pisał do mnie. Nie dzwonił, co z tego, że nie miał mojego numeru. Nie spotkałam go, bo nie było kiedy i gdzie. Mary zaczęła spotykać się z Patrick’iem. To kompletnie mnie dobiło. Oczywiście, gdy już się umówili to nie były ich osobiste spotkania sam na sam, tylko zawsze jako przyzwoitka chodziłam z nimi ja. Było mi smutno. Przytulali się, rozmawiali, słodkie słówka w esemesach i na facebooku. To było nie do zniesienia. Zazdrość zżerała mnie okropnie. Też chciałam być najważniejsza w czyimś sercu, też chciałam poczuć się ,,kochana”.

Mary nie mówiła o niczym innym. Patrick to, Patick tamto, Patrick dał mi kwiaty, Patrick ma takie ładne włosy. Byłam wściekła. Czułam jakby zupełnie o mnie zapomniała, a przecież miała to być przyjaźń ponad wszystko. Ponad wszystko, czyli ponad chłopców także. Moja ,,siostra” widocznie nie trzymała się tej zasady, więc skreśliłam naszą przyjaźń i zaczęłam trzymać się z Melanie. Była ładną brunetką  mojego wzrostu, której uśmiech był prosty i nieskazitelnie biały. Miałyśmy wspólne zainteresowania i świetne tematy do rozmów, jedyną wadą było to, że nie znosiła tematów związanych z miłością i chłopakami, ponieważ twierdziła, że to głupota i strata czasu w tym wieku. Miała oczywiście rację, ale ja tego nie pojmowałam.

Pewnego razu, gdy Mel odprowadzała mnie do domu postanowiłyśmy wstąpić do KFC. Stałam zniecierpliwiona w kolejce i rozglądałam się do okoła w poszukiwaniu wolnego stołu. Na samym końcu lokalu stał stolik, przy którym siedział nie kto inny niż sam Michael. Siedział z widocznie starszym kolegą. Miał na twarzy wielki uśmiech i wyglądał na zupełnie beztroskiego, w 100% szczęśliwego chłopaka. Zauważył mnie, powiedział coś koledze, pokazał na mnie palcem i kolega się odwrócił. Uśmiechnęli się i pomachali, a ja zawstydzona z wypiekami na twarzy odmachałam i szybko się odwróciłam. Znałam tego jego kolegę. To był Daniel. Micheal siedział w moim sercu gdzieś bardzo głeboko, ale nie kryłam, że 5 lat starszy Daniel też bardzo mnie pociągał. Był wysokim brunetem, nie tak bardzo szczupłym jak Trzmiel, lecz za to bardzo wesołym. Nie było wolnych stolików, toteż wwzięłyśmy jedzenie na wynos. Oczywiście jako, że obaj bardzo mi się podobali spędziłam wieczór na rozmyślaniu o tym, którego wybrać.

Po miesiącu przyjaźni z Melanie dowiedziałam się o tym, że Patrick zerwał z Mary dla Natalie-mojej koleżanki z klasy, która uganiała się za każdym chłopakiem. Pomyślałam, że to nie Mary, ale ja zachowałam się jak kompletna idiotka nie ciesząc się jej szczęściem i postanowiłam, że muszę ją przprosić. Zaprosiłam Mary na noc, przeprosiłam (przyjęła) i wyjaśniłam jej co kryje się w moim sercu. Spędziłyśmy cała noc na rozmawianiu, śmianiu się i odgadywaniu życiowych tajemnic. Powiedziałam sobie, że taka sytuacja ma się więcej z mojej strony nie powtórzyć.

2 dni później dowiedziałam się, że mój szczep organizuje zimowiska harcerskie. Byłam podekscytowana i jednocześnie przerażona, bo na nartach nie jeździłam od 2 lat. Przeleżałam kilka nocy  z rzędu myśląc czy on też będzie i powzięłam decyzję, że muszę się o o to spytać na facebooku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz